Wydanie 5(133) /2014

„Masa” o kobietach mafii

(HK)
To dzięki jego zeznaniom udało się pogrążyć „Pruszków” - teraz Jarosław Sokołowski „Masa”, jeden z najbardziej wpływowych gangsterów tzw. grupy pruszkowskiej, w rozmowie z Arturem Górskim zdradza, kim były kobiety polskiej mafii. W książce, która trafi na księgarskie półki 18 marca, znajdą się rzeczy niewygodne dla wielu - i dla gangsterów, i dla biznesmenów, i dla polityków, a nawet dla celebrytów.

Książka odsłania przed czytelnikiem tę mniej znaną stronę działalności gangu pruszkowskiego - stronę kobiecą. Kim były matki, żony i kochanki polskich gangsterów? Czy żyły wyłącznie w cieniu wielkich mafiosów? Co dzisiaj porabia piękna i bezwzględna Inka, która wystawiła ministra Dębskiego? Jaka była Monika Z., żona Słowika, dama z zamiłowaniem do ogromnego luksusu i potencjałem mafijnego bossa? A Agnieszka R., konkubina Świni? Kim wreszcie były tzw. git-falbany, czyli prawdziwe kobiety mafii? Na te i wiele innych pytań odpowiada Arturowi Górskiemu Jarosław Sokołowski, pseudonim „Masa”. Opowieść odsłania przed czytelnikiem także obraz Polski w latach 90. Choć pewnie wielu to oburzy, nie można pominąć tego, że polska mafia, silnie związana z polityką i biznesem, była jednym z mitów założycielskich III RP - mówi Górski.
„Masa” był jednym z najbardziej wpływowych gangsterów tzw. grupy pruszkowskiej -wywalczył dla niej czołowe miejsce na gangsterskiej mapie kraju. Nigdy nie znalazł się na samym szczycie władzy, ale był na tyle wysoko, że doskonale wiedział, jak ta władza funkcjonuje i jakimi ludźmi są bossowie. To właśnie dlatego wspomnienia „Masy” są wiarygodniejsze od relacji innych gangsterów, którzy zajmowali najważniejsze miejsca w hierarchii pruszkowskiej mafii.
Pracując nad książką, Górski odbył ponad sto spotkań z Masą, a każde z nich było wielkim przedsięwzięciem logistycznym: każdorazowo zgodę musiał wyrazić Zarząd Ochrony Świadka Koronnego Centralnego Biura Śledczego, miejsce i godzina spotkania były do ostatniej chwili tajne, Górski nie mógł też od razu korzystać z dyktafonu.
Efektem tych wielogodzinnych spotkań jest pierwsza tak szczera „spowiedź” najsłynniejszego świadka koronnego w Polsce. Sam Masa zapewnia: Ta książka pokaże czytelnikom, co to znaczyło być pruszkowskim gangsterem.
(HK)